18+

Serwis zawiera materiały erotyczne
przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich

Jeżeli nie ukończyłeś/aś 18 lat, musisz opuścić tę stronę.

Opuszczam tę stronę

Potwierdzenie zapisujemy wyłącznie w sesji przeglądarki — nie używamy do tego plików cookie śledzących.

ID OGŁOSZENIA 475905
LOKALIZACJA Mazowieckie — Warszawa
KATEGORIA s/m - panie
ILOŚĆ ODPOWIEDZI 5
ILOŚĆ WYŚWIETLEŃ 603
TELEFON brak
DROGA KONTAKTU za pomocą formularza odpowiedzi
TYTUŁ Zagubiona uległa
TREŚĆ OGŁOSZENIA
NA SCHADZKA.COM
Od zawsze czułam, że coś we mnie jest inne. Czułam, że moja potrzeba bycia posłuszną, uległą, nie jest przypadkowa, że to część mnie, część mojej natury. Często jednak zastanawiam się, czy to, co czuję, to prawda, czy może zaledwie kolejna forma ucieczki przed tym, co w moim życiu jest trudne. Z biegiem lat, ta potrzeba coraz bardziej we mnie narastała, ale z nią przyszły też wątpliwości i strach.

W relacjach, w których próbowałam odnaleźć swoje miejsce, nie potrafiłam się uwolnić od lęku, od tego, że nie jestem wystarczająca. Moja niska samoocena była jak cień, który towarzyszył mi na każdym kroku. Próbowałam być posłuszna, starałam się oddać całą siebie, ale czasami po prostu nie potrafiłam w pełni uwierzyć w swoje miejsce, w swoje uczucia. Kiedy w końcu odważyłam się wyznać miłość, poczułam się bezpieczniej, ale zaraz potem poczułam się, jakbym wpadła w pułapkę. "Jestem nic niewarta", "moje uczucia są niczym", te myśli wracały jak echo, odbijające się od każdego słowa.

Chciałam być dla niego tą idealną, posłuszną uległą, która nie ma wątpliwości, która nie czuje się winna za swoje potrzeby. Jednak z każdą próbą czułam, że wcale nie udaje mi się zaspokoić własnych potrzeb, a moje marzenia o prawdziwej uległości zaczęły mieszać się z poczuciem straty. Dlaczego wciąż miałam te wątpliwości? Dlaczego nie potrafiłam zaufać w pełni? Dlaczego wciąż się bałam, że nie jestem wystarczająco dobra?

Czasami mam poczucie, że moja uległość to nie tylko fizyczna potrzeba, ale głęboko zakorzeniona tęsknota za miłością, za zrozumieniem, za tym, by ktoś po prostu widział mnie, taką jaką jestem. Moja podróż w uległość nie jest prostą drogą. Każdy krok wymaga odwagi, by stawić czoła własnym demonom, lękom, by w końcu zaakceptować siebie taką, jaką jestem, mimo wszystkich błędów, wątpliwości i lęków. Próbuję wciąż znaleźć równowagę między tym, co czuję, a tym, co pragnę dać drugiej osobie.

Czasami czuję się rozbita, czuję, że nie jestem wystarczająco dobra. Moje działania wydają mi się niewystarczające, a słowa, które wypowiadam, nie mają w sobie siły, którą pragnę w nich mieć. Ale mimo wszystko, nie potrafię przestać pragnąć tej drogi. Pragnę być posłuszna, pragnę być uległa, ale pragnę też być kochana i akceptowana w pełni. Moje uczucia są prawdziwe. Mimo wszystkich trudności, wiem, że muszę iść naprzód.

To jest mój pierwszy krok w tej podróży. Chcę zrozumieć, gdzie leży granica między posłuszeństwem a utratą siebie. Chcę dowiedzieć się, jak żyć w zgodzie ze swoją uległością, nie tracąc przy tym szacunku do siebie. To nie będzie łatwe, ale wiem, że warto spróbować.

Z każdym dniem, z każdym krokiem, będę bliżej siebie. Będę próbować odnaleźć równowagę, balans między moją naturą a oczekiwaniami. I choć droga wydaje się długa, to czuję, że to jest moja droga. Moje serce, moje pragnienia.
Aby odpowiedzieć na ten anons, zaloguj się na konto z opłaconym abonamentem.