| ID OGŁOSZENIA | 244815 |
|---|---|
| LOKALIZACJA | Mazowieckie — Warszawa |
| KATEGORIA | sponsor dla pani |
| ILOŚĆ ODPOWIEDZI | 2 |
| ILOŚĆ WYŚWIETLEŃ | 480 |
| TELEFON | brak |
| DROGA KONTAKTU | za pomocą formularza odpowiedzi |
| TYTUŁ | Szukam dziewczyny gotowej na odrobinę szaleństwa, z której pomocą móg… |
| TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM |
Szukam dziewczyny gotowej na odrobinę szaleństwa, z której pomocą mógłbym powtórzyć w realu scenę znają z niejednego filmu (niekoniecznie kasy "B").Umawiamy się na randkę w ciemno do jakiejś fajnej knajpki. Pani przychodzi w stroju baaaardzo podkreślającym jej walory (dekolt, mini itd.) Siadamy do stołu i rozpoczynamy miłą konwersację na różne ciekawe tematy (jestem obdarzonym poczuciem humoru gadułą więc nuda nie wchodzi w grę) i gaworzymy sobie jak gdyby nigdy nic – jak to dwoje nowo poznających się ludzi. Na stół wjeżdżają powoli przystawki i kolejne dania, lampka wina lub drink rozluźnia atmosferę... W pewnym momencie (wybranym dowolnie przez Panią) Pani pod stołem się do mnie dobiera swoją sprytną rączką i nie dając nic po sobie poznać (obsłudze, kelnerom, innym gościom) jak gdyby nigdy nic zaczyna mnie raptownie brandzlować... Po wykonaniu dzieła spokojnie kończymy posiłek (desery, kawka, herbatka itp.) i rozchodzimy się do swoich dziewczyn/chłopaków, żon/mężów, narzeczonych itd...Kiedyś tylko - być może - spotkamy się gdzieś na ulicy i mijając się w przelocie uśmiechniemy się dyskretnie do siebie i swoich wspomnień...Wbrew pozorom jestem normalnym i niebrzydkim 36-latkiem; ot postanowiłem przeżyć sobie jakąś fajną miejską przygodę... Zainteresowane Panie proszę o maila z propozycją oczekiwanej kwoty sponsoringu (ew. też z nazwą ulubionej knajpy/restauracji warszawskiej). Lubię Panie o kobiecych proporcjach (szczególnie z ładna talią) i kształtnym biustem (to chyba zrozumiałe – bez takiego waloru nasz plan mógłby – że tak to ujmę - „nie wypalić”).Acha, powyższy scenariusz możemy potem powtórzyć w wersji „a rebour”; jestem jak najbardziej otwarty na taką opcję  (to też w końcu scena znana z wielu filmów). |
Aby odpowiedzieć na ten anons, zaloguj się na konto z opłaconym abonamentem.