| ID OGŁOSZENIA | 203125 |
|---|---|
| LOKALIZACJA | Mazowieckie — Warszawa na wygnaniu |
| KATEGORIA | sponsor dla pani |
| ILOŚĆ ODPOWIEDZI | 14 |
| ILOŚĆ WYŚWIETLEŃ | 379 |
| TELEFON | brak |
| DROGA KONTAKTU | za pomocą formularza odpowiedzi |
| TYTUŁ | Witam Mam nadzieję że właściwa dziewczyna dotrwa do końca tego anonsu… |
| TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM |
Witam Mam nadzieję że właściwa dziewczyna dotrwa do końca tego anonsu a potem na niego odpowie. Jestem od pewnego czasu w Warszawie. Jak wiele tu osób przyjechałem i przebywam tu z powodów zawodowych. I zapewne , choć przyznaję iż nie przepadam za tym miastem, pozostanę tu około 2 lat. I stąd moja decyzja o tym ogłoszeniu. Nie jestem żadnym nudziarzem ani przybitym wiekiem starcem, ale nie za bardzo mam ochotę na szukanie parterki w sposób, że się tak wyrażę, klasyczny. Ani nie mam zamiaru się zakochiwać, ani wiązać. Włoczenie się po klubach, pubach, podrywanie.... Nie bawi mnie to ani nie mam na to czasu. Ale lubię seks. MOże nawet więcej niż lubię. I chciałbym znaleźć dziewczynę która zaakceptuje taki układ. Bez pytań, zbędnych telefonó, bez oceniania się nawzajem. Po prostu jasno określone zasady, a potem już tylko miłe spotkania. Tak często jak czas i ochota nam pozwoli, no i moja dość absorbująca praca. Ale nic na siłę, choć nie ukrywam że przy moim temperamencie 1-2 razy w tygodniu byłoby wskazane. Mam bardzo komfortowe miejsce naszych spotkań. Zapewniam przemiłą i pełną śmiechu atmosferę, pełny barek, luz i namiętność. Namiętność, naturalność, brak egoizmu, inicjatywę. Tu już, jak się domyślasz, piszę o sypialni. Ale też dokładnie tego oczekuję. Chyba najgłupsze w takiej sytuacji i znajomości jest czuć się samym w łóżku. Po prostu szukam partnerki , która pomimo podtekstu tej znajomości, tak jak ja lubi dobry seks i potrafi z niego tyle samo brać ile dawać. I na koniec tej przydługiej epistoły sprawa finansowa. Napiszę to i jeśłi odpiszesz, oznacza że zaakceptowałaś i nie wracamy do tego. Nie chcę tu epatować liczbami, myślę że szybko to uzgodnimy w prywatnej korespondencji. Z mojej wcześniejszej historii wniskuję iż suma 1000 zł za pocz atkowe spotkania jest w miarę ok, a potem chętnie zproponuję wsparcie miesięczne by nie było to krępujące. Uffff, prawie trylogia. Ale mam nadzieję że jasno to sformułowałem. Mam tylko jedną ogromną prośbę. Proszę o odpowiedź od zdecydowanej, konkretnej i spełniającej powyzsze dziewczyny. Maile z jednym zdaniem, od osób spoza stolicy, dzieciakó lub emerytów, nie mają sensu. WIęc szanujmy siebie i czas. Pozdrawiam i czekam. |
Aby odpowiedzieć na ten anons, zaloguj się na konto z opłaconym abonamentem.