| ZDJĘCIE |
|
|---|---|
| ID OGŁOSZENIA | 199044 |
| LOKALIZACJA | Mazowieckie — //////////////////////////////////////////////////////////////// |
| KATEGORIA | zasponsoruj panią |
| ILOŚĆ ODPOWIEDZI | 7 |
| ILOŚĆ WYŚWIETLEŃ | 639 |
| TELEFON | brak |
| DROGA KONTAKTU | za pomocą formularza odpowiedzi |
| TYTUŁ | Puchowy śniegu tren W krąg roztoczył lśnień czary, Dźwięczą sanek jan… |
| TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM |
Puchowy śniegu tren W krąg roztoczył lśnień czary, Dźwięczą sanek janczary, Miasto spowił już sen ... A przez ulicy cieśń, Zdobną w śniegowe szaty, Jedzie panicz bogaty Nucąc wesołą pieśń. A wtem do sań podbiega Dziewczyna niosąc bzy, Do jej łachmanów brzega Przymarzły śnieżne skry Wyciąga drżące dłonie W śniegowych płatków rój I cichy szept jej wionie ”Kup kwiaty, panie mój ...”Pan wstrzymał sani pęd I wprost spojrzał jej w oczy A w tych oczu roztoczy Dostrzegł piękno i smęt Wziął bzu zamarznięty kwiat Potem rzekł — „Siadaj przy mnie... Już skostniałaś na zimnie, Ja ogrzeję cię rad...” I zawiózł ja do siebie Gdzie było ciepło tak, Gdzie świecił jak na niebie Pająków gwiezdny szlak Posadził u kominka I szepnął jak we śnie: ”A teraz niech dziewczynka całuje mocno mnie ...”Gdy u sypialni wrót Już z niej spadły łachmany, Blask jej ciała różany Zalśnił przed nim jak cud. W ramiona porwał ją Odurzyły go zmysły Na jej ustach zawisły Jego usta, co drżą... Lecz kiedy błysnął ranek I zcichła burza krwi, Znudzony już kochanek Dziewczynie wskazał drzwi. Odziała swe łachmany, Jak kazał pan, jej kat, I niby pies wygnany, Szlochając poszła w świat.Aż raz po paru dniach Panicz siadał w swe sanie, Wtem usłyszał szeptanie... Za krtań chwycił go strach ... Śród białych śnieżnych pól Ona cicho leżała Na pół żywa zsiniała, A w jej oczach lśnił ból ... Pan spojrzał na nią z góry, Zrobiło mu się żal, Zły trochę i ponury Pojechał w śnieżną dal ... A gdy mrok nie objęty Na śpiące miasto legł, Dziewczyny trup zmarznięty Przysypał miękki śnieg ... |
Aby odpowiedzieć na ten anons, zaloguj się na konto z opłaconym abonamentem.